Wigilia w Firmie

admin | Koncerty Jazzowe | 29 września 2009

Firmowa wigilia - mity i opinie - gazeta.pl

W jednym z warszawskich wydawnictw na krótko przed świętami pracownicy usłyszeli, że w nagrodę za rok ciężkiej pracy pojadą na szkolenie do Meksyku. Dla pracowników firmy konsultingowej z okazji świąt zaplanowano uroczysty koncert w filharmonii, a potem sutą kolację w modnej restauracji. Znana warszawska agencja PR swoim pracownikom wręczyła w ramach świątecznych prezentów aparaty cyfrowe. Zorganizowano też wystawną kolację świąteczną w drogim klubie. Najdroższe dania i wytworne wina - bez ograniczeń.

gentle-jazz-trio-koledy-wigilia

W Poznaniu zadbano o oprawę muzyczną firmowej wigilii, - trio jazzowe Ewy Nawrot zagrało pastorałki amerykańskie w swingu i polskie kolędy na gitarę jazzową, piękny wokal i saksofon tenorowy. Duża krakowska firma zafundowała swoim pracownikom markowe kurtki puchowe - można było sobie wybrać kolor i rozmiar. Najlepsi pracownicy dostali coś ekstra: kombinezony narciarskie, za które w firmowych sklepach sportowych musieliby zapłacić fortunę.

Takie wymyślne prezenty to domena pracodawców z dużych miast. W mniejszych najpopularniejsze są przyjęcia opłatkowe w firmie i wręczane pracownikom świąteczne bony - mówi Agnieszka Kunysz z portalu wynagrodzenia.pl, który gromadzi informacje o zarobkach, premiach i rozmaitych zjawiskach z rynku pracy.

Najniższe bony na około 200-300 zł są do zrealizowania w jednym z kilku wskazanych supermarketów. Ale bywa, że bony opiewają na sumę 1000 zł i więcej. - U nas wysokość bonu zależy od zarobków, najmniej zarabiający pracownicy dostali druczki na 800 zł - opowiada Kasia, pracownica agencji informacyjnej.

Wigilia motywacyjna

Jednak niezależnie od tego, czy to wielki koncern, czy rodzinna firma, świąteczne przyjęcia i prezenty mają najczęściej przywiązać pracownika do firmy i obudzić cieplejsze uczucia dla groźnego na co dzień szefa. I co ważniejsze - zmotywować go do większego wysiłku i wytężonej pracy. - Ale to prawie nigdy nie działa - Agnieszka Kunysz nie pozostawia złudzeń. - W firmach, które dbają o kulturę pracy i dobre relacje z pracownikami, takie przyjęcia i prezenty to tradycja, do której pracownicy po prostu już się przyzwyczaili i traktują to jak coś oczywistego.

Powiedz, czy jesteś dumny, że tu pracujesz?

Najgorzej jest już wtedy, gdy opłatkowe przyjęcie to nudna, sztywna nasiadówa w gabinecie szefa z obowiązkowym dzieleniem się opłatkiem i cmokaniem niezbyt lubianych kolegów. - Nie cierpię takich imprez, bo nie cierpię, jak mi się praca z życiem miesza. Nie mam jednak możliwości wykręcenia się z tej imprezki, więc trzeba będzie robić dobrą minę do złej gry - złości się na myśl o firmowym opłatku internautka na forum gazeta.pl. - U mnie jest to samo. Nienawidzę tego! Jest wynajmowany lokal, dobre jedzenie (to zniosę), ale najgorzej jest łamać się opłatkiem z każdym (taki zwyczaj w firmie) i tysiąc pytań szefa (po kielichu) typu: - Powiedz, dumny jesteś, że tu pracujesz? A ty jak ten palant: - Tak szefie! Już mnie brzuch boli, jak sobie przypomnę, że to już tak niedługo… - dopowiada internauta podpisany jako ?pracownik?.

Pod firmową choinką czekamy na pieniądze

Chociaż prezenty i przyjęcia do pracy nie motywują, to ich brak może pracowników skutecznie zniechęcać. Pracownicy oczekują, że z okazji świąt spotka ich w pracy miła niespodzianka, a gdy jej nie dostają - są rozczarowani i zawiedzeni. Jak pokazała sonda przeprowadzona przez wynagrodzenia.pl Polacy z okazji świąt najbardziej liczą na choćby niewielką premię finansową od swojego pracodawcy. Prawie połowa z nas liczy na premię. W dodatku całkiem sporą. Według sondażu co dziewiąty pracownik spodziewa się, że dostanie powyżej 700 zł. A 56 proc. spośród nas będzie się musiało zadowolić życzeniami i kolędą - bo premii nie dostanie wcale.

Korporacyjny Mikołaj nadchodzi - prezenty

Źródło: http://biznestrendy.infor.pl/rynek/korporacyjny-mikolaj-nadchodzi.html

Świąteczne kupony czy prezent z logo firmy? Paczki ze słodyczami, a może karnety do SPA lub do teatru? Wystawna impreza firmowa czy symboliczny poczęstunek wigilijny? Przed takimi dylematami stają firmy w okresie przedświątecznym. Zastanawiają się, w jaki sposób najlepiej podziękować pracownikom za całoroczny wkład, a jednocześnie wykorzystać ten szczególny czas w roku, aby zbliżyć pracowników do siebie nawzajem, a także? do firmy. Jedno założenie przyjmują wszyscy ? jakaś forma celebrowania Bożego Narodzenia z pracownikami musi być.

Z badań przeprowadzonych w 2006 r. przez ARC Rynek i Opinia wynika, że ponad 90% firm w Polsce przyznaje swoim pracownikom różnego rodzaju dodatki do pensji, z czego aż 56% czyni to właśnie w okresie świąt Bożego Narodzenia, wykorzystując silnie zakorzenioną (również w środowiskach zawodowych) tradycję obdarowywania. Nie zaskakuje więc, że pracownicy właśnie w tym okresie oczekują dodatkowego gestu ze strony firmy.

Powszechność zjawiska obdarowywania wyraźnie odzwierciedla dynamika zamówień składanych w tym czasie na Kupony Podarunkowe Sodexho Pass Polska. prezenty-tabelka.jpg W tym roku firma przygotuje ponad 2 mln Pakietów SMART ? specjalnych zestawów kuponów rabatowych upoważniających do dokonywania tańszych zakupów w wielu sklepach różnych branż na terenie całej Polski, dodawanych do kuponów podarunkowych wręczanych przez pracodawcę. Oznacza to, że ponaddwumilionowa grupa pracowników, a więc ponad 13% zatrudnionych w Polsce, otrzyma na święta od pracodawców właśnie świąteczne kupony.

Pomysłowo czy praktycznie?

W każdej firmie z biegiem czasu tworzą się i utrwalają tradycje związane z celebrowaniem świąt. Ustalane są zasady dotyczące tego, w jaki sposób pracownicy są obdarowywani i jak organizuje się świąteczne spotkania. Co roku również w większości firm działy personalne stają przed problemem, czym obdarować pracowników, aby byli faktycznie zadowoleni, a firmowe prezenty nie stały się przedmiotem anegdot powtarzanych kolejnym pokoleniom pracowników.

ŚWIĄTECZNA STRATA

Kilka lat temu profesor szkoły biznesowej w Wharton ? Joel Waldfogel ? stworzył pojęcie ?świąteczna strata? (w wolnym tłumaczeniu).Z analiz naukowca wynika, że wielomiliardowy przemysł obdarowywania związany ze świętami Bożego Narodzenia charakteryzuje się 10?30-proc. stratą spowodowaną tym, że odbiorcy otrzymują coś, czego nie chcą i nie potrzebują.

Profesor przeprowadził badanie na studentach opierające się na dwóch pytaniach. W pierwszym prosił o oszacowanie wartości prezentów otrzymanych podczas świąt. W drugim o określenie, jaką sumę pieniędzy obdarowani byliby skłonni sami zapłacić za otrzymane przedmioty. Średni wynik pokazywał, że obdarowani szacują wartość otrzymanych przedmiotów na 16% niższą niż w rzeczywistości.
Zdaniem profesora te 16% reprezentuje ?świąteczną stratę?, a więc zasoby, które zostały niepotrzebnie wydane, aby stworzyć książki, których nikt nie przeczyta, uszyć ubrania, których nikt nie założy, i wyprodukować CD, których nikt nie wysłucha.

Jedynym wyjściem, by uniknąć powyższej straty, jest pozwolić obdarowanemu wybrać prezent. Jednak świąteczna tradycja opierająca się na geście obdarowywania kłóci się z przekazywaniem gotówki, które wciąż ? zarówno w rodzinnym, jak i w biznesowym gronie ? uważane jest za nieeleganckie. W rodzinnej atmosferze jest sygnałem, że ktoś nie miał chęci, pomysłu czy po prostu czasu na przygotowanie dobrego podarunku. W firmowej ? często nie jest stosowane z tego powodu, że nie spełni swojej funkcji. Wręczanie koperty z gotówką właściwie nie wchodzi w rachubę, a trudno składać podwładnemu życzenia z informacją: ?Świąteczny prezent właśnie został przelany na Twoje konto?.

Na podstawie: The Deadweight Loss of Christmas, J. Waldfogel, American Economic Review December 1993 Does Consumer Irrationality Trump Consumer Sovereignty? J. Waldfogel, May 2002, Ruffle and Kaplan, A Search Model of Gift Giving, Exeter University Business School discussion paper, January 2001.

Jedna ze spółek działających w branży mięsnej zdecydowała się na przekazanie swoim pracownikom z okazji świąt nietypowego prezentu. Na kilka dni przed Wigilią cała załoga otrzymała? mrożone kaczki. Był to niewątpliwie jeden z bardziej oryginalnych świątecznych prezentów, jakie otrzymali pracownicy. I może nawet spotkałby się z pozytywnym odbiorem przez samych obdarowanych, gdyby nie fakt, że zanim pracodawca rozdał wszystkim zatrudnionym oryginalny upominek na popołudniowej Wigilii biurowej, prezent zdążył się zupełnie rozmrozić i stał się nieprzydatny do spożycia.
Z reguły jednak firmy nie eksperymentują.

Do najczęściej spotykanych prezentów świątecznych oferowanych pracownikom należą kupony usługowe, paczki ze słodyczami, przekazywane z myślą o dzieciach pracowników (choć mile widziane przez dzieci, niestety, są czasochłonne w przygotowaniu i trudne do kalkulacji), a także własne produkty firmy. Paczki ze słodyczami, mimo że są reliktem epoki PRL, są nadal lubiane, a wiele osób traktuje je z sentymentem, wspominając dawne czasy. Obecnie pracodawcy coraz częściej odchodzą od kupowania tzw. uniwersalnych upominków dla pracowników, mając świadomość, że nie można trafić w gusta wszystkich, a wydawanie firmowych funduszy na przedmioty, które następnie będą pełnić funkcję przechodnich podarunków, jest nieefektywne. Lepsze będą oryginalne podarunki, których pracownicy nie kupiliby sobie samodzielnie.

Wartość przekazywanych prezentów różni się w zależności od firmy. Według badań ARC Rynek i Opinia za 2006 r. w ciągu całego roku 20,6% firm wydało od 300?500 zł na świadczenia pozapłacowe dla pracowników, a największa grupa (22,9% firm) sumę 500?1 tys. zł. Firmy zamawiające kupony Sodexho przeznaczają średnio około 400 zł na jednego pracownika. Zdarzają się jednak i takie, które w tym roku chcą wręczyć każdemu zatrudnionemu zestaw kuponów o wartości 1,5 tys. zł.

(Bez) cenny uścisk dłoni prezesa

Istotną kwestią jest nie tylko ?co dawać?, ale również ?jak to robić?. Świąteczna atmosfera sprzyja budowaniu więzi i życzliwości między pracownikami. W niektórych firmach stanowi jedną z niewielu okazji (często niedocenianą) indywidualnego kontaktu przełożonego z podwładnym. Pojawiający się w korporacyjnych żartach przysłowiowy ?uścisk dłoni prezesa? wbrew pozorom odgrywa bardzo ważną rolę w wewnętrznej komunikacji. Pomimo tego,że wielu pracowników żartuje sobie z tej chwili, tak naprawdę czują się doceniani i dowartościowani.

Chwila rozmowy, osobiste wręczenie podarunku są sygnałem, że pracownik jest faktycznie dostrzegany w firmie, a jego praca doceniana. Wyręczanie się działem kadr bądź administracji w roli Świętego Mikołaja nie do końca spełnia motywującą funkcję przekazywania nagrody bądź prezentu. Dlatego w wielu przedsiębiorstwach obdarowywanie
pracowników świątecznymi upominkami odbywa się w atmosferze firmowych spotkań, organizowanych specjalnie z okazji świąt, czasem bardzo wystawnych i eleganckich.

W Stanach Zjednoczonych bardzo silnie zakorzenioną tradycją są firmowe imprezy świąteczne. To właśnie zagraniczne korporacje wprowadziły do Polski bardziej rozbudowaną wersję poczciwego ?śledzika?, organizując spotkania dla pracowników w restauracjach, klubach, często przygotowywane z wielkim rozmachem i dużym kosztem. Nie jest rzadkością zapraszanie na takie spotkania gwiazd show-biznesu oraz specjalnych grup taneczno-artystycznych. Na początku tego typu imprezy były przyjmowane przez pracowników z dużym entuzjazmem jako nowość i okazja do lepszego wzajemnego poznania współpracowników z jednej firmy. Jednak przykład Stanów Zjednoczonych pokazuje, że taka tradycja może się z czasem przejeść.

Czas to pieniądz

Z czasu pracy rozlicza się każdy pracownik. Uwaga na święta!W okresie świątecznym ponad połowa pracowników (60%) spędza godzinę dziennie (podczas pracy), buszując w sklepach internetowych, a 30% z nich ? trzy godziny. To oznacza w tygodniu od 5 do 15 godzin spędzonych bezproduktywnie. Przy założeniu, że sezon świąteczny rozpoczyna się 1 grudnia (a często prezentów poszukuje się już wcześniej, na Mikołajki) i trwa do około 20 grudnia, daje to w przybliżeniu od 15 do 45 godzin poświęconych na świąteczną gorączkę w czasie godzin pracy. Tym samym pracownik szczególnie oddany magii świąt spędza w grudniu tydzień na szukaniu prezentów. Co na to szef działu kadr? Czas do pracy!

W okresie przedświątecznym na wielu amerykańskich portalach można znaleźć różnego rodzaju poradniki i listy przykazań zatytułowane ?Jak przeżyć świąteczną imprezę firmową? lub ?Co zrobić, aby świątecznej imprezy firmowej nie żałować przez cały kolejny rok?. Powtarzającą się radą, poza przestrzeganiem przed nadużywaniem alkoholu i zbytnią otwartością w wyrażaniu swoich poglądów na temat firmy i współpracowników, jest wskazówka, aby na imprezie świątecznej, pozornie organizowanej dla chętnych, koniecznie się pojawić. Pominięcie bowiem tak ważnego korporacyjnego wydarzenia może być odebrane jako brak związania z firmą lub współpracownikami. Ważne jest więc, aby świąteczna impreza była przyjemnością, a uczestnictwo w niej wynikało ze szczerej chęci. tekst: Elżbieta Helman
Autorka jest Kierownikiem Grupy Produktów w Sodexho Pass Polska

dodajdo

Kometarze »

Napisz pierwszy komentarz.

RSS komentarzy. TrackBack URI

Odpowiedz

Polski Wordpress
Oparte na WordPress | Theme by Roy Tanck. Tłumaczenia dokonał azWeb dla Polski support WordPress